Dzień z Gwiazdą: Anna Dereszowska

Aktorka, piosenkarka, ambasadorka Oriflame, osoba wspierająca akcje charytatywne i przede wszystkim mama. Anna Dereszowska opowiada, jak wygląda jej dzień i inspiruje do spełniania marzeń.

1. Jak wygląda Twój dzień?
W biegu. Prawie zawsze. Myślę, że gdybym włączała krokomierz to zarówno tempo jak i ilość kroków byłyby imponujące (śmiech). Ale przecież każda pracująca mama ma taki „maraton codzienny”. Rano trzeba wyszykować siebie i dzieciaki, pójść do pracy, posprzątać, ugotować, zrobić pranie, zakupy, pójść z dziećmi na plac zabaw, czy pobawić się z nimi w domu. Poza takim codziennymi obowiązkami lubię też czasem wyskoczyć na basen, tenis, rower czy pobiegać po lesie. A odkąd wyprowadziłam się z Saskiej Kępy na Wawer – gdzie jest dużo świetnych miejsc do rekreacji – nie mam wymówki, że nie mam gdzie biegać.

Mój dzień może o tyle inaczej wygląda, że nie mam stałych godzin pracy. Co ma swoje dobre i złe strony. Czasem mogę sobie pospać dłużej, ale czasem muszę się stawić na planie o 5 czy 6 rano. Jednego dnia spędzam w studio nagraniowym, czy na zdjęciach 4-5 godzin i wracam do domu, innego- kiedy mam jeszcze spektakl – wracam po całym dniu nieobecności dopiero przed 22.00.

2. Skąd czerpiesz energię na każdy kolejny dzień?
To rodzina daje mi siłę. Uśmiech moich dzieci, ich radość i miłość pozwalają mi osiągnąć rzeczy niemożliwe. Gdy tulą się do mnie, wszystkie zmartwienia znikają (śmiech). Jestem też z natury optymistką, osobą, która widzi szklankę do połowy pełną.

3. Co sprawia, że czujesz się piękna?
Nauczyłam się kochać i akceptować siebie, taką jaką jestem. Nie przejmuję się zbytnio tym, czy moje usta, nogi lub nos są idealne. Jak już wspomniałam, uprawiam dużo sportów. Każdy kilometr, który przebiegnę, przepłynę lub przejadą na rowerze daje mi zastrzyk milionów endorfin, które sprawiają, że czuję się szczęśliwa i mam więcej energii. Dbam też o siebie tak po babsku - w domu robię sobie maseczki, oczyszczam skórę, pielęgnuję ją, nawilżam i odżywiam. Mam pewność, że kosmetyki Oriflame, których używam są bezpieczne dla mojej wrażliwej skóry, bo już je sprawdziłam. Od czasu do czasu wybieram się też na masaż do jednego z moich ulubionych salonów SPA. Zwracam dużą uwagę na to, co kupuję i jem, szukam sprawdzonych dostawców, czytam etykiety. Wiem, że to sporo, ale udało mi się wypracować zdrowe nawyki (śmiech).

4. Czy bycie niezależną jest dla Ciebie ważne? Co dla Ciebie znaczy?
Niezależność zawsze oznaczała dla mnie wolność. Rzecz jasna, mamy wiele obowiązków w ciągu dnia, lecz tak długo, jak czujemy się dobrze w danym miejscu, w otoczeniu danych ludzi i w danych okolicznościach – jesteśmy wolni. Niezależność ma dla mnie też wymiar finansowy. Nie wyobrażam sobie, że byłabym uzależniona od pieniędzy mojego mężczyzny, który wydzielałby mi „kieszonkowe”. Lubię pracować i lubię mieć swoje pieniądze.

5. Jaką radę chciałabyś dać kobietom, które chcą być niezależne – także w życiu zawodowym?
Wierzę, że każda kobieta ma intuicję, która ją prowadzi. Nie każda kobieta musi prowadzić firmę i zarządzać ludźmi. Jednak każda z nas chce wykonywać pracę, jaką lubi i chce być za to ceniona. Niezależność finansową możemy osiągnąć tylko wtedy, gdy nie skupiamy się na jednej czynności. W dzisiejszych czasach żadna praca nie daje poczucia bezpieczeństwa. Dlatego warto jest zawsze rozglądać się za alternatywnymi źródłami dochodu. Moim zdaniem Oriflame daje kobietom unikalną możliwość na zdobycie niezależności zawodowej. Może właśnie dlatego Oriflame odniosło taki sukces na świecie?

6. Czego chciałabyś życzyć swoim fankom w tym szczególnym dniu?
Życzę Wam siły w podejmowaniu wyzwań i w walce z przeciwnościami, abyście nigdy nie przestały marzyć i miały odwagę spełniać swoje marzenia. I przede wszystkim, życzę Wam, abyście kochały siebie takimi, jakimi jesteście.



Autor: Zdjęcia: Marlena Bielińska (top photos), Marek Ogień (body photos)